Kto jest właścicielem treści wygenerowanych przez AI?

by
Dawid Winiarski
Last update:
July 17, 2026

Dla kogo jest ten przewodnik

Ten przewodnik jest dla osoby, która musi odpowiedzieć na pozornie proste pytanie: kiedy twój zespół generuje tekst, grafikę, kod albo wideo narzędziem AI i to dostarcza, kto jest tego właścicielem. Zwykle jest to właściciel agencji, lider contentu albo kreacji, prawnik in-house bez specjalizacji w prawie autorskim, albo osoba operacyjna, która podpisuje umowę z klientem i zapewnia, że praca jest twoja i możesz ją przenieść.

Uczciwa odpowiedź rozdziela dwie rzeczy, które zwykle się zlewają. Jest to, co dostawca AI przyznaje ci w swoich warunkach, i jest to, co faktycznie chroni prawo autorskie. Dostawca może oddać ci wszystkie prawa, jakie posiada, i to wciąż może oznaczać brak jakiegokolwiek prawa autorskiego, jeśli nad pracą nie pracował żaden człowiek jako autor. Na koniec powinieneś umieć rozdzielić te dwie rzeczy, zobaczyć, gdzie leży realne ryzyko dla firmy, która dostarcza klientom pracę wspomaganą AI, i wiedzieć, które decyzje należą do umowy.

To ogólna informacja, nie porada prawna. Prawo w tym obszarze się zmienia, różni się w zależności od jurysdykcji, a konkretny deliverable z realnymi pieniędzmi w grze wart jest prawdziwego prawnika. To, co następuje, to obraz sytuacji na czerwiec 2026.

  • W pytaniu „kto jest tego właścicielem” kryją się dwa osobne pytania. Jedno to, co dają warunki dostawcy, co czołowi dostawcy rozstrzygają na twoją korzyść. Drugie to, czy w ogóle istnieje prawo autorskie do wyniku, co zależy od ludzkiego autorstwa i tam mieszka realna ekspozycja.
  • Na mocy prawa Stanów Zjednoczonych, materiał wygenerowany wyłącznie przez AI, bez ludzkiego autora, nie jest chroniony prawem autorskim. US Copyright Office uznaje, że sam prompt nie daje użytkownikowi wystarczającej kontroli, żeby być autorem, a sąd apelacyjny D.C. Circuit potwierdził w marcu 2025, że autorem musi być człowiek (Thaler v. Perlmutter).
  • Ta sama logika przechodzi przez UE i Wielką Brytanię. Oryginalność w UE wymaga „własnej twórczości intelektualnej autora”, ludzkiego standardu wywodzącego się z linii orzeczniczej Infopaq TSUE, a Wielka Brytania konsultuje, czy uchylić przepis o dziełach generowanych komputerowo, zachowując ochronę dla pracy wspomaganej AI.
  • Czołowi dostawcy AI przenoszą na ciebie prawa do wyniku. OpenAI, Anthropic i Google każdy przyznaje użytkownikowi albo klientowi swój udział w prawach do wyniku, ale przeniesienie „jakichkolwiek praw, które mamy” nie potrafi wytworzyć prawa autorskiego, którego prawo nie uznaje za istniejące.
  • Naruszenie przez wynik to realne i osobne ryzyko. OpenAI, Microsoft i Google oferują indemnizacje za prawa autorskie na poziomach enterprise i API, ale każda ma warunki: musisz używać funkcji bezpieczeństwa i filtrowania, a ochrona nie obowiązuje, jeśli wiedziałeś, że wynik narusza prawa, albo użyłeś go w sposób wykluczony przez warunki.
  • Dla każdego, kto dostarcza klientom pracę wspomaganą AI, trwałym podejściem jest ujawnienie plus rejestr pochodzenia plus język umowy dopasowany do tego, co faktycznie można posiadać, zamiast blankietowej gwarancji czystego ludzkiego autorstwa na pracy, która tego progu nie spełnia.

Dwa pytania kryjące się w „kto jest tego właścicielem”

Kiedy ktoś pyta, kto jest właścicielem deliverable'a wygenerowanego przez AI, zwykle zadaje jedno pytanie, a pomija drugie. Pierwsze jest umowne: między tobą a dostawcą AI, kto ma prawa do wyniku. Reguluje to regulamin narzędzia, i dla czołowych dostawców jest to rozstrzygnięte na twoją korzyść, bo przenoszą oni na ciebie swój udział w prawach do wyniku. Drugie jest tym, które boli: czy w ogóle istnieje prawo autorskie do wyniku. Dostawca może przenieść tylko to, co ma. Jeśli prawo mówi, że w przypadku materiału wygenerowanego przez AI nie powstaje żadne prawo autorskie, to dostawca przenoszący na ciebie „wszystkie swoje prawa, tytuły i udziały, jeśli takie istnieją” oddaje ci udział w niczym. Fraza „jeśli takie istnieją” robi w tych umowach realną robotę.

Możesz więc być właścicielem pliku, mieć przeniesienie praw od dostawcy, i wciąż nie mieć wyłącznego prawa, żeby powstrzymać konkurenta przed skopiowaniem tego samego obrazu albo akapitu. Własność artefaktu i prawo autorskie do dzieła to różne rzeczy. Reszta tego przewodnika bierze te dwa pytania po kolei, a potem łączy je w kontekście dostarczania klientowi płacącemu pracy wspomaganej AI.

Problem ludzkiego autorstwa

To sedno tematu, więc warto być precyzyjnym.

Stany Zjednoczone

US Copyright Office przedstawił swoje stanowisko w wieloczęściowym raporcie Copyright and Artificial Intelligence. Istotna jest część 2 (Copyrightability), opublikowana 29 stycznia 2025 roku. Jej wniosek jest taki, że ochrona prawnoautorska wymaga ludzkiego autorstwa, a wynik generatywnej AI jest chroniony tylko tam, gdzie ludzki autor określił wystarczające elementy ekspresyjne. Same prompty nie wystarczą. W analizie Urzędu, luki między tym, co użytkownik wpisuje, a tym, co zwraca model, pokazują, że użytkownik nie kontroluje przekształcenia pomysłu w utrwaloną ekspresję, więc to system, nie użytkownik, odpowiada w większości za elementy ekspresyjne. Materiał wygenerowany w całości przez AI, powstały wyłącznie przez prompting, nie podlega rejestracji.

Urząd jest ostrożny co do drugiej strony granicy. Używanie AI jako wsparcia w tworzeniu nie wyklucza ochrony. Prawo autorskie może obejmować części dzieła autorstwa człowieka, nawet jeśli dzieło zawiera też materiał wygenerowany przez AI, na przykład twórczy wybór, koordynację, aranżację czy modyfikację wyniku AI przez człowieka, a także własny, chroniony wkład człowieka widoczny w rezultacie. Od wnioskodawców oczekuje się ujawnienia treści wygenerowanych przez AI przy rejestracji.

Sądy poszły w tym samym kierunku. W sprawie Thaler v. Perlmutter sąd apelacyjny D.C. Circuit potwierdził w marcu 2025 roku, że ustawa o prawie autorskim wymaga ludzkiego autora, więc system AI wskazany jako jedyny autor nie może posiadać praw autorskich. Supreme Court odmówił rozpatrzenia sprawy (certiorari) w marcu 2026 roku, pozostawiając to orzeczenie w mocy. Sprawa Thaler jest wąska pod względem stanu faktycznego, bo dotyczyła nazwania samej maszyny autorem, ale potwierdza minimum ludzkiego autorstwa, jakie stosuje US Copyright Office.

Unia Europejska

UE nie ma na czerwiec 2026 dedykowanej ustawy o zdolności do ochrony prawnoautorskiej wyniku AI, więc pytanie przechodzi przez istniejącą doktrynę oryginalności. Standard TSUE, z orzeczenia Infopaq i spraw, które po nim nastąpiły, mówi, że dzieło jest chronione, jeśli jest „własną twórczością intelektualną autora” i odzwierciedla osobowość autora oraz jego swobodne wybory twórcze. To test skoncentrowany na człowieku. Przeważający pogląd, także w briefingach badawczych Parlamentu Europejskiego, jest taki, że wynik wygenerowany wyłącznie przez AI, bez istotnego ludzkiego wkładu twórczego, tego testu nie spełnia, podczas gdy praca wspomagana AI, w której człowiek dokonuje autentycznych wyborów twórczych, może go spełnić. Stanowisko praktyczne jest zbliżone do amerykańskiego.

Wielka Brytania

Wielka Brytania jest wyjątkiem, bo ma specyficzny przepis, sekcję 9(3) Copyright, Designs and Patents Act 1988, dla „dzieł generowanych komputerowo” bez ludzkiego autora. Przypisuje ona autorstwo osobie, która poczyniła ustalenia niezbędne do stworzenia dzieła, i daje 50-letni okres ochrony, krótszy niż życie plus 70 lat dla ludzkich autorów. W konsultacji z lat 2024-2025 i jej kontynuacji rząd Wielkiej Brytanii zasygnalizował, że ten przepis może zostać uchylony, przy czym większość respondentów zgodziła się, że dzieła wygenerowane wyłącznie przez AI nie powinny być chronione, podczas gdy ochrona dla prac wspomaganych AI powinna zostać zachowana. Na czerwiec 2026 to kierunek zmian, nie ustalone prawo. Napięcie polega na tym, że nawet na mocy sekcji 9(3), dzieło wciąż musi być oryginalne, a oryginalność zaczęła wymagać własnej twórczości intelektualnej autora, co trudno spełnić, gdy nie ma ludzkiego autora.

Co to znaczy w praktyce

We wszystkich trzech regionach utrzymuje się ten sam kształt. Materiał wygenerowany wyłącznie przez AI zwykle nie przyciąga prawa autorskiego, a to wkład autorstwa człowieka tworzy prawa podlegające ochronie. Im bardziej człowiek kształtuje, wybiera, aranżuje, edytuje i łączy wynik AI z własną ekspresją, tym silniejsze roszczenie do prawa autorskiego w powstałym dziele. Jednolinijkowy prompt, który daje gotowy asset, jest na słabym końcu tej skali. Mocno wyreżyserowany artystycznie, edytowany i zmontowany materiał jest na silnym końcu. Większość pracy agencyjnej i contentowej leży pośrodku, dlatego ważne jest, żeby prowadzić rejestr ludzkiego wkładu.

Co faktycznie dają warunki dostawców

Teraz pierwsze pytanie, umowne. Czołowi dostawcy rozstrzygają własność wyniku na korzyść użytkownika, ale szczegóły i poziomy subskrypcji mają znaczenie.

OpenAI. Warunki OpenAI przenoszą na użytkownika swoje prawa, tytuły i udziały, jeśli takie istnieją, do wyniku, a dla produktów biznesowych i enterprise klient jest właścicielem wyniku na tej samej podstawie. OpenAI zaznacza, że wynik może nie być unikalny, bo inni użytkownicy mogą otrzymać podobny wynik, i że nie można używać wyniku do budowy konkurencyjnego modelu. W warunkach usługi są dwa zastrzeżenia: wynik głosowy jest do użytku niekomercyjnego i jest wyłączony z praw przenoszonych na ciebie, a treści pobrane przez aplikacje i konektory stron trzecich, które pojawiają się w twoim wyniku, nie należą do ciebie ani do OpenAI i mogą podlegać warunkom tej strony trzeciej.

Anthropic. Warunki Anthropic przenoszą na użytkownika prawa, jakie posiada do wyniku Claude'a, pod warunkiem przestrzegania warunków. Obraz komercyjny dzieli się według poziomu subskrypcji. Produkty biznesowe (Team, Enterprise i API) nie są używane do trenowania modeli i niosą pełne prawa komercyjne. Poziomy konsumenckie są bardziej ograniczone, a od zmiany, która weszła w życie 28 sierpnia 2025 roku, rozmowy z planów free, Pro i Max są domyślnie używane do trenowania, chyba że użytkownik wyłączy to w ustawieniach.

Google. Google nie rości sobie własności treści generowanych przez swoje usługi generatywnej AI, i w relacji między użytkownikiem a Google to użytkownik zachowuje własność wyników, z dozwolonym użyciem komercyjnym. Podobnie jak u pozostałych, rozmowy z poziomu darmowego mogą być domyślnie używane do trenowania z opcją wyłączenia, podczas gdy dane z Workspace, API i enterprise Vertex AI nie są.

Wspólnym wątkiem jest struktura „przenosimy na ciebie wszystko, co mamy”. To czysto usuwa dostawcę jako konkurencyjnego właściciela. Nie potrafi jednak, i nie może, wyczarować prawa autorskiego tam, gdzie zasada ludzkiego autorstwa mówi, że żadne nie istnieje. Czytając tylko regulamin, dojdziesz do wniosku, że jesteś właścicielem wszystkiego; czytając tylko sytuację prawnoautorską, dojdziesz do wniosku, że możesz być właścicielem bardzo niewiele. Obie rzeczy są prawdziwe naraz, dotyczą tylko różnych warstw.

Jest też pułapka poziomów subskrypcji, o której warto powiedzieć wprost. Korzystne warunki własności, braku trenowania i indemnizacji zwykle mieszkają na poziomach business, enterprise i API. Pracownik używający osobistego darmowego konta do pracy dla klienta może wypaść poza to wszystko: praca może zasilać trenowanie, a indemnizacja enterprise nie ma zastosowania. Umowa, na której polegasz, to ta przypisana do konta, które wyprodukowało deliverable.

Ryzyko naruszenia i indemnizacji

Własność wyniku to jedna ekspozycja. Druga biegnie w przeciwnym kierunku: nie chodzi o to, czy jesteś właścicielem wyniku, tylko czy wynik narusza czyjeś prawa. To ryzyko istnieje, bo modele są trenowane na dużych zbiorach materiałów, i toczy się o to aktywna litygacja.

Dwie sprawy, które warto znać jako kontekst:

  • The New York Times v. OpenAI and Microsoft. The Times zarzuca, że jego treści były używane do trenowania modeli i mogą być przez nie odtwarzane. W kwietniu 2025 roku sąd w dużej mierze oddalił wniosek o oddalenie pozwu, pozwalając rdzeniowym roszczeniom o naruszenie przejść dalej, a przez 2025 i w 2026 rok sprawa przechodziła przez sporne postępowanie dowodowe, w tym nakazy dotyczące zachowania i przedstawienia dużych wolumenów logów użytkowników. Na czerwiec 2026 sprawa jest nierozstrzygnięta.
  • Getty Images v. Stability AI (UK). Getty pozwał w angielskim High Court w sprawie trenowania i wyniku modelu obrazu. W trakcie procesu Getty wycofał swoje podstawowe roszczenia z tytułu prawa autorskiego i prawa do baz danych, częściowo dlatego, że nie mógł wykazać, iż trenowanie odbyło się w Wielkiej Brytanii, a w listopadzie 2025 roku sąd odrzucił pozostałe roszczenie o naruszenie wtórne, uznając, że wagi modelu nie przechowywały naruszających kopii. Sąd stwierdził ograniczone naruszenie znaku towarowego na wąskim zestawie przykładów. Getty otrzymał zgodę na apelację w kwestii naruszenia wtórnego.

Wniosek dla firmy korzystającej z tych narzędzi jest taki, że kwestia, czy wynik AI może naruszać prawa, jest naprawdę otwarta, rozstrzygana sprawa po sprawie, i nie jest to coś, co rozwiązuje przeniesienie własności przez dostawcę. Właśnie do tego służą indemnizacje, i czołowi dostawcy oferują je teraz na płatnych poziomach.

  • OpenAI zapewnia indemnizację za wynik klientom API oraz ChatGPT Enterprise i Business, obejmującą roszczenia własności intelektualnej stron trzecich wynikające z użycia albo dystrybucji wyniku przez klienta. Jest ona warunkowa. Nie ma zastosowania, gdy klient wiedział albo powinien był wiedzieć, że wynik narusza prawa, gdy klient wyłączył albo zignorował funkcje filtrowania i cytowania udostępniane przez OpenAI, gdy wynik został zmodyfikowany albo połączony z produktami spoza OpenAI w sposób, który spowodował roszczenie, gdy klient nie miał praw do danych wejściowych użytych do wygenerowania wyniku, gdy roszczenie dotyczy użycia znaku towarowego w obrocie handlowym, albo gdy sporna treść pochodziła z oferty strony trzeciej. Funkcje beta są wyłączone.
  • Microsoft oferuje swoje zobowiązanie Copilot Copyright Commitment dla komercyjnych produktów Copilot, na mocy którego broni uprawnionych klientów przed roszczeniami z tytułu praw autorskich dotyczących wyniku AI i płaci niekorzystne wyroki, pod warunkiem że klient używa filtrów treści i zabezpieczeń dostarczanych przez Microsoft.
  • Google oferuje indemnizację własności intelektualnej dla generatywnej AI w swoich ofertach enterprise i Vertex AI.

Wzorzec u wszystkich trzech jest taki sam. Indemnizacja jest realna, ma znaczenie i jest ogrodzona. Zwykle musisz być na płatnym poziomie, zostawić włączone funkcje bezpieczeństwa i nie zignorować oczywistego naruszenia. Ochrona, która cię zabezpiecza, to ta przypisana do konta i poziomu, których faktycznie użyłeś, z włączonymi zabezpieczeniami. Przeczytaj konkretne warunki produktu, którego używasz, bo to w wyłączeniach ochrona żyje albo umiera.

Jak ująć to w umowach z klientami i deliverable'ach

Tu spotykają się oba pytania, i to jest część, którą agencje i zespoły contentowe najbardziej muszą zrobić dobrze. Sprzedajesz deliverable, przenosisz na klienta prawa do niego, a klient oczekuje, że będzie właścicielem tego, za co zapłacił. Praca wspomagana AI komplikuje prawa, które możesz uczciwie przenieść.

Ryzyko jest konkretne. Jeśli deliverable jest w istotnej części wygenerowany przez AI, z niewielkim ludzkim autorstwem, część wygenerowana wyłącznie maszynowo może nie być chroniona, więc może nie być czego przenosić. Standardowa klauzula gwarantująca, że praca jest oryginalna, że posiadasz do niej wszystkie prawa i że przenosisz na klienta pełne i wyłączne prawo autorskie, może wtedy obiecywać coś, co nie istnieje. Ekspozycja działa w obie strony: klient, który później odkryje, że konkurent swobodnie ponownie wykorzystuje asset wygenerowany przez AI, i dowie się, że nie może wyegzekwować prawa autorskiego, które uważał za swoje, przeczyta umowę jeszcze raz, myśląc o tobie.

To, co działa, to uczynienie użycia AI widocznym i dopasowanie dokumentacji do stanu faktycznego.

Ujawniaj użycie AI, zamiast je ukrywać. Powiedz klientowi, gdzie narzędzia AI istotnie wyprodukowały deliverable. Ciche użycie plus gwarancja czystego autorstwa to kombinacja, która tworzy problem później.

Prowadź rejestr pochodzenia. Utrzymuj lekką notatkę dla każdego projektu o tym, które assety zostały wygenerowane przez AI, wspomagane przez AI albo w pełni stworzone przez człowieka, i jakie narzędzia oraz poziomy je wyprodukowały. Ten jeden rejestr odpowiada na pytania o własność, wspiera ewentualną rejestrację, zasila ujawnienia i oznaczenia, które możesz być winien gdzie indziej, i dokumentuje ludzki wkład, który czyni pracę chronioną.

Wzmacniaj ludzki wkład tam, gdzie własność ma znaczenie. Tam, gdzie klient naprawdę potrzebuje egzekwowalnego prawa autorskiego do danego elementu, na przykład logo albo flagowego assetu kampanii, wbuduj w to prawdziwe ludzkie autorstwo: reżyserię artystyczną, znaczący wybór i aranżację, edycję i połączenie z oryginalnymi elementami stworzonymi przez człowieka. Im więcej ludzkich wyborów twórczych jest zapisanych w procesie, tym silniejsze roszczenie do prawa autorskiego.

Dopasuj język gwarancji i przeniesienia praw do rzeczywistości. Zamiast gwarantować czyste ludzkie autorstwo i pełne, zbywalne prawo autorskie na wszystkim, ogranicz klauzule IP i gwarancyjne do tego, za czym faktycznie możesz stanąć. Przenoś wszelkie prawa, jakie istnieją, ujawniaj, gdzie użyto AI, i unikaj gwarantowania istnienia prawa autorskiego w materiale, który może go w ogóle nie mieć.

Używaj właściwego konta i poziomu. Wykonuj pracę dla klienta na poziomach business albo enterprise, nie na osobistych darmowych kontach, z włączonymi funkcjami filtrowania i bezpieczeństwa. To zachowuje korzystne warunki własności, domyślnie trzyma materiał klienta poza trenowaniem i zachowuje dostępność indemnizacji dostawcy.

Traktuj znak towarowy i wizerunek jako osobne ekspozycje. Wynik, który odtwarza rozpoznawalną markę, logo albo czyjś wizerunek, to inne ryzyko niż prawo autorskie, a indemnizacje często wyłączają roszczenia dotyczące znaku towarowego w obrocie handlowym. Sprawa Getty częściowo rozstrzygała się wokół znaku towarowego. Krok weryfikacji rozpoznawalnych znaków i twarzy stron trzecich jest tani w stosunku do potencjalnych strat.

Trwała pozycja łączy dokładne ujawnienie, prawdziwe rejestry, ludzki wkład tam, gdzie się liczy, i język umowy, który mówi to, co prawdziwe. To się broni w różnych jurysdykcjach, nawet gdy konkretne przepisy wciąż się zmieniają.

Źródła

  • US Copyright Office, Copyright and Artificial Intelligence (program page, Parts 1 to 3 and dates) · https://www.copyright.gov/ai/ (część 1: lipiec 2024, część 2: 29 stycznia 2025, część 3: wersja przed publikacją, maj 2025)
  • US Copyright Office, Copyright and Artificial Intelligence, Part 2: Copyrightability (2025) · https://www.copyright.gov/ai/Copyright-and-Artificial-Intelligence-Part-2-Copyrightability-Report.pdf (wymagane ludzkie autorstwo, same prompty niewystarczające, elementy autorstwa człowieka podlegają ochronie)
  • US Copyright Office, registration guidance for works containing AI-generated material · https://www.copyright.gov/ai/ai_policy_guidance.pdf (ujawnienie treści AI przy rejestracji)
  • Thaler v. Perlmutter, D.C. Circuit opinion affirming refusal of registration (March 2025) · https://media.cadc.uscourts.gov/opinions/docs/2025/03/23-5233.pdf (ustawa o prawie autorskim wymaga ludzkiego autora)
  • Mayer Brown, Supreme Court denies review in Thaler v. Perlmutter (March 2026) · https://www.mayerbrown.com/en/insights/publications/2026/03/supreme-court-denies-review-in-ai-authorship-case (odmowa certiorari, orzeczenie D.C. Circuit pozostaje w mocy)
  • European Parliament Research Service, Copyright of AI-generated works: approaches in the EU and beyond (2025) · https://www.europarl.europa.eu/thinktank/en/document/EPRS_BRI(2025)782585 (Infopaq „własna twórczość intelektualna autora”, potrzebny ludzki wkład twórczy)
  • Authors Alliance, The UK's Curious Case of Copyright for AI-Generated Works: What Section 9(3) Means Today (2025) · https://www.authorsalliance.org/2025/05/19/the-uks-curious-case-of-copyright-for-ai-generated-works-what-section-93-means-today/ (CDPA s. 9(3), 50-letni okres ochrony, napięcie z oryginalnością)
  • HSF Kramer, UK Government report on copyright and AI: s.9(3) CDPA could go (2026) · https://www.hsfkramer.com/notes/ip/2026-03/uk-government-report-on-copyright-and-ai-concludes-more-evidence-is-needed-although-s9-3-cdpa-could-go (proponowane uchylenie dla prac wygenerowanych wyłącznie przez AI, zachowanie dla prac wspomaganych AI)
  • OpenAI, Service Terms (updated June 2 2026) · https://openai.com/policies/service-terms/ (indemnizacja IP za wynik dla API i Enterprise/Business z wyłączeniami; wynik głosowy wyłączony z przenoszonych praw; treści z aplikacji stron trzecich nie są własnością)
  • OpenAI, Terms of Use · https://openai.com/policies/row-terms-of-use/ (przeniesienie prawa, tytułu i udziału OpenAI do wyniku na użytkownika; wynik może nie być unikalny; zakaz użycia do budowy konkurencyjnego modelu)
  • Anthropic, Terms of Service and consumer terms update (Aug 28 2025) · https://privacy.claude.com/en/articles/9264813-consumer-terms-of-service-updates (prawa do wyniku przeniesione na użytkownika; poziomy biznesowe bez trenowania; poziomy konsumenckie trenują domyślnie z opcją wyłączenia)
  • Google, generative AI terms / ownership of outputs and Vertex AI indemnification · https://terms.law/ai-output-rights/gemini/ (Google nie rości sobie własności; użytkownik zachowuje wynik; indemnizacja IP dla enterprise; poziom darmowy trenuje domyślnie z opcją wyłączenia)
  • Microsoft, Copilot Copyright Commitment (overview) · https://www.legaldive.com/news/microsoft-copilot-user-copyright-legal-indemnification-ip-law/693163/ (broni klientów komercyjnych przed roszczeniami prawnoautorskimi dotyczącymi wyniku AI, pod warunkiem użycia dostarczonych zabezpieczeń)
  • Norton Rose Fulbright, AI in litigation: update on AI copyright cases in 2026 · https://www.nortonrosefulbright.com/en/knowledge/publications/ce8eaa5f/ai-in-litigation-series-an-update-on-ai-copyright-cases-in-2026 (status NYT v. OpenAI; wniosek o oddalenie w dużej mierze odrzucony; sprawa w toku)
  • Bird & Bird, Stability AI defeats Getty Images copyright claims (Nov 2025) · https://www.twobirds.com/en/insights/2025/uk/stability-ai-defeats-getty-images-copyright-claims-in-first-of-its-kind-dispute-before-the-high-cour (Getty wycofał podstawowe roszczenia, naruszenie wtórne odrzucone, ograniczone stwierdzenia dotyczące znaku towarowego, przyznana zgoda na apelację)
Subscribe to unshadowed.

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox and stay up to date with

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

let's start with a conversation

Most first conversations start with not quite knowing what you have or where to begin. That's normal, and it's exactly where we're useful.

Tell us what prompted this. An upcoming audit, an incident, a client's security questionnaire, or just a sense that things have gotten messy.

We'll take it from there

Julian Machowski
Head of Technical Sales
+48 783 762 997
julian@unshadowit.com
Let's connect on LinkedIn
Message received. We'll be in touch soon.
Something failed. Try again or call us directly.