Czy nasze dane firmowe i dane klientów są bezpieczne, gdy korzystamy z narzędzi AI?

by
Dawid Winiarski
Last update:
July 17, 2026

Dla kogo jest ten przewodnik

Ten przewodnik jest napisany dla CEO, COO albo foundera, od którego oczekuje się decyzji w sprawie narzędzi AI, mimo braku technicznego backgroundu i czasu na czytanie regulaminów każdego dostawcy. Twój zespół już korzysta z ChatGPT, Copilota albo kilkunastu mniejszych narzędzi, a szczere pytanie, które chodzi ci po głowie, jest proste: czy nasze dane i dane naszych klientów są tam bezpieczne.

Krótka odpowiedź brzmi: mogą być, a różnica sprowadza się do niewielkiej liczby decyzji, które da się zweryfikować. Chodzi głównie o to, z której wersji narzędzia korzystają twoi ludzie i co ta wersja może zrobić z tym, co wpisują. Pod koniec zrozumiesz, w prostych słowach, dokąd trafiają dane, cztery rzeczy, które decydują o tym, czy są bezpieczne, gdzie leży twoja odpowiedzialność prawna, i krótką listę pytań, które zamieniają otwartą kwestię w decyzję, którą możesz podpisać.

  • Kiedy ktoś korzysta z narzędzia AI, to, co wpisze lub wgra, trafia na serwery firmy AI, żeby wygenerować odpowiedź. Dane opuszczają twoją firmę, a to, czy jest to bezpieczne, zależy od tego, co firma AI może z nimi dalej zrobić.
  • Największym pojedynczym czynnikiem jest wersja konsumencka kontra biznesowa. Główni dostawcy domyślnie nie trenują swoich modeli na tym, co wpisujesz do wersji biznesowej i enterprise, ale ich darmowe wersje konsumenckie mogą to robić. To samo zdanie jest bezpieczne na jednym koncie i wyeksponowane na drugim.
  • Najczęstszy incydent w praktyce jest przyziemny. W 2023 roku inżynierowie Samsunga wklejali wewnętrzny kod źródłowy i notatki ze spotkań do ChatGPT, co skłoniło firmę do ograniczenia narzędzia. Żaden haker nie był w to zamieszany (TechCrunch, Bloomberg, 2023).
  • Większość tego już się dzieje bez żadnej decyzji. Badanie Microsoftu z 2024 roku pokazało, że 78% osób korzystających z AI w pracy przynosi własne narzędzia, a w małych i średnich firmach odsetek ten rośnie do 80% (Microsoft, 2024). Zadaniem jest zarządzić tym, co ludzie już robią.
  • Wprowadzenie danych osobowych klientów do narzędzia AI nie przenosi twojej odpowiedzialności prawnej na firmę AI. Zgodnie z europejskim prawem ochrony danych (RODO) to ty pozostajesz odpowiedzialny za te dane, dlatego liczy się wersja, ustawienia i podpisana umowa.
  • Decyzja sprowadza się do kilku sprawdzeń: wersja biznesowa, nie konsumencka, brak trenowania na twoich danych, krótki zadeklarowany okres retencji, lokalizacja danych w UE albo znana lokalizacja, i podpisana umowa powierzenia danych (DPA). Na każde z nich da się odpowiedzieć.

Dokąd faktycznie trafiają dane

Kiedy ktoś z twojego zespołu korzysta z narzędzia AI, narzędzie nie myśli na jego laptopie. Tekst, który wpisuje, i każdy załączony plik, są wysyłane przez internet na komputery firmy AI, gdzie model to czyta i odsyła odpowiedź. Ta podróż w obie strony to cały sens narzędzia, i to jest też moment, w którym twoje dane opuszczają twoją kontrolę i trafiają pod kontrolę kogoś innego.

Dotyczy to zarówno znanych asystentów, jak i cichych funkcji AI, które teraz pojawiają się wewnątrz narzędzi, za które już płacisz: przycisku „podsumuj z AI", notatnika ze spotkań, pomocnika w panelu bocznym. Każdy z nich wysyła coś na zewnątrz do przetworzenia. Nic z tego nie jest z natury niebezpieczne. E-mail też opuszcza twoją firmę, a pytanie, tak jak przy e-mailu, brzmi: kto go odbiera i co wolno mu z nim zrobić.

Więc sensowny sposób myślenia o bezpieczeństwie to zastanowienie się, co się dzieje, gdy dane dotrą do firmy AI. Decyduje o tym niewielka liczba rzeczy, i o każdą z nich możesz zapytać.

Cztery rzeczy, które decydują, czy jest to bezpieczne

Pierwsza: wersja konsumencka czy biznesowa

To najważniejsze rozróżnienie i najłatwiejsze do pomylenia, bo ta sama marka sprzedaje obie wersje. Darmowa wersja, na którą ktoś zapisuje się prywatnym mailem, podlega innym warunkom niż wersja biznesowa, którą kupuje twoja firma, mimo że ekran wygląda tak samo.

Główni dostawcy deklarują, że domyślnie nie wykorzystują tego, co wpisujesz do ich wersji biznesowych i enterprise, do trenowania swoich modeli. OpenAI twierdzi, że nie trenuje na danych biznesowych z ChatGPT Business, Enterprise ani z API, i że to ty jesteś właścicielem swoich danych wejściowych i wyjściowych (OpenAI, aktualizacja styczeń 2026). Warunki komercyjne i enterprise Anthropic dla Claude nie wykorzystują twoich danych wejściowych do trenowania modeli, podczas gdy jej konsumenckie plany Free, Pro i Max domyślnie pozwalają na trenowanie, chyba że użytkownik indywidualnie z tego zrezygnuje (Anthropic, 2025). Google deklaruje, że dane w Gemini for Google Workspace nie są wykorzystywane do trenowania modeli poza twoją domeną i nie są przeglądane przez ludzi (Google Workspace, 2025-2026).

Praktyczny wniosek jest prosty. „Używamy ChatGPT" to za mało, żeby wiedzieć, czy jesteś bezpieczny. „Używamy ChatGPT Enterprise przez firmowe logowania" to już wystarczy. Przeniesienie twoich ludzi na wersje biznesowe, zalogowane przez firmowe konta, usuwa największą pojedynczą kategorię ryzyka.

Druga: czy narzędzie trenuje się na twoich danych

„Trenowanie na twoich danych" oznacza, że firma AI wprowadza to, co wpisałeś, do kolejnej wersji swojego modelu, dzięki czemu twoje informacje stają się częścią systemu, o który mogą pytać inni ludzie spoza twojej firmy. Nazwa klienta, klauzula umowy albo notatka strategiczna wklejona do narzędzia z włączonym trenowaniem może w zasadzie później wypłynąć w czyjejś odpowiedzi. To właśnie efekt, którego chcesz uniknąć.

Dobra wiadomość jest taka, że wymienione wyżej wersje biznesowe domyślnie tego nie robią. Pułapka polega na traktowaniu „domyślnie" jako automatycznej gwarancji. Działa to wtedy, gdy twoja wersja i ustawienia to zapewniają, i gdy jest to zapisane w twojej umowie, a nie tylko na stronie pomocy, którą dostawca może po cichu zmienić. Pytanie, które warto zadać, jest bezpośrednie: czy nasze dane są wykorzystywane do trenowania lub ulepszania waszych modeli, czy jest to wyłączone dla naszego planu, i czy jest to w naszej umowie.

Trzecia: jak długo je przechowują

Nawet gdy firma AI nie trenuje na twoich danych, zwykle przechowuje kopię przez pewien czas, żeby monitorować nadużycia albo świadczyć usługę. To, jak długo trzyma tę kopię, to twoje okno ekspozycji: gdyby firma kiedykolwiek doznała naruszenia, pytanie brzmi, ile twoich danych wciąż tam leżało.

Dobrze wygląda to tak: jasny, zadeklarowany okres retencji zamiast „bezterminowo", udokumentowany sposób na zażądanie usunięcia, a na planach biznesowych opcja krótkiej albo zerowej retencji. OpenAI, dla przykładu, opisuje przechowywanie danych wejściowych z API przez okres do 30 dni w celu monitorowania nadużyć, a następnie ich usuwanie, z opcją zerowej retencji dla kwalifikujących się zastosowań (OpenAI, 2026). Konkretna liczba ma mniejsze znaczenie niż wiedza, że ona istnieje i że można ją znaleźć.

Czwarta: gdzie są przechowywane

Dane są przechowywane na fizycznych komputerach w realnych krajach, i kraj ma znaczenie. Dla niektórych twoich informacji, zwłaszcza danych osobowych klientów, prawnie może mieć znaczenie, czy dane zostają w Unii Europejskiej, czy są wysyłane gdzie indziej. Może to mieć znaczenie także dla twoich własnych klientów, którzy coraz częściej pytają, gdzie przechowywane są ich dane.

Dobrze wygląda to tak: jasna dokumentacja miejsca przetwarzania, opcja hostingu w UE albo rezydencji danych tam, gdzie jej potrzebujesz, a dla wszystkiego, co faktycznie opuszcza UE, uznany mechanizm prawny dla takiego transferu. Nie musisz opanować szczegółów prawnych, wystarczy wiedzieć, że lokalizacja jest udokumentowana i że opcja UE istnieje, jeśli twoja sytuacja tego wymaga.

Wątek RODO w prostych słowach

Oto część, która zaskakuje ludzi. Kiedy twój zespół wprowadza dane osobowe klienta do narzędzia AI, twoja odpowiedzialność za te dane nie przechodzi na firmę AI. Zgodnie z europejskim prawem ochrony danych (RODO) twoja firma jest administratorem: to ty zdecydowałeś o użyciu tych danych, więc to ty pozostajesz za nie odpowiedzialny. Firma AI jest podmiotem przetwarzającym, działającym na twoje polecenie. Podmiot przetwarzający też ma obowiązki, ale odpowiedzialność wciąż spoczywa na tobie.

Wynikają z tego trzy konsekwencje, i żadna nie wymaga wiedzy prawniczej, żeby na nią zareagować.

Po pierwsze, potrzebujesz pisemnej umowy z firmą AI dla każdego narzędzia, które przetwarza dane osobowe w twoim imieniu. Tą umową jest umowa powierzenia danych (DPA). RODO tego wymaga, a wiarygodni dostawcy wersji biznesowych oferują ją standardowo.

Po drugie, zabezpieczenia, na których polegasz, muszą znaleźć się w tej umowie, a nie na stronie marketingowej. Dostawca może zmienić stronę pomocy z dnia na dzień. Nie może zmienić umowy, którą oboje podpisaliście. Więc „mówią, że nie trenują na naszych danych" staje się bezpieczne do przyjęcia dopiero wtedy, gdy ta obietnica trafi do DPA.

Po trzecie, wciąż jesteś odpowiedzialny za respektowanie praw swoich klientów, w tym prośby o usunięcie ich danych. Dlatego retencja i usuwanie to kwestia prawna w takim samym stopniu, jak bezpieczeństwa. Jeśli firma AI przechowuje kopie, do których nie masz dostępu, nie możesz w pełni dotrzymać własnych obietnic wobec klientów.

Rozsądna zasada dla twojego zespołu, zanim te formalności zostaną uregulowane, brzmi tak: nie wprowadzaj danych osobowych klienta ani niczego wrażliwego i identyfikowalnego do ogólnego narzędzia AI, chyba że to konkretne narzędzie zostało do tego zatwierdzone. Powiązany przewodnik o wprowadzaniu danych klientów do narzędzi AI opisuje szczegółowo, kiedy jest to dopuszczalne, a kiedy nie.

Jak to wygląda, gdy coś pójdzie źle

Historia ostrzegawcza, którą najbardziej warto zapamiętać, to nie wyrafinowane naruszenie. W 2023 roku inżynierowie Samsunga wklejali zastrzeżony kod źródłowy i treści z wewnętrznych spotkań do ChatGPT, żeby uzyskać pomoc w pracy, w osobnych incydentach w ciągu kilku tygodni, a firma zareagowała, ograniczając narzędzie (TechCrunch, 2023; Bloomberg, 2023). Nikt niczego nie zhakował. Kompetentni ludzie, próbując pracować szybciej, po prostu wysłali materiały wewnętrzne pod niewłaściwy adres, do konsumenckiego narzędzia, które mogło ich użyć.

Taki jest kształt niemal każdego realnego problemu z danymi w AI w zwykłej firmie: pomocny pracownik, deadline i najbliższe pod ręką narzędzie, często osobiste darmowe konto. Dobra wiadomość jest taka, że naprawa polega głównie na tym, żeby bezpieczna opcja stała się tą łatwiejszą, a nie na obronie przed geniuszami zła.

Krótka lista, która to zabezpiecza

Nie musisz stać się osobą techniczną, żeby to dobrze zrobić, wystarczy podjąć kilka decyzji i odpowiedzieć na kilka pytań. Decyzje należą do ciebie i twojego lidera IT albo operacji. Pytania idą do dostawcy.

Co zdecydować wewnętrznie:

  • Ustandaryzuj krótką listę zatwierdzonych narzędzi na wersje biznesowe albo enterprise, dostępne przez firmowe logowania, a osobiste darmowe konta traktuj jako niezatwierdzone do danych firmowych.
  • Daj ludziom jedną prostą zasadę do zapamiętania: dane osobowe klientów i wszystko wrażliwe trafia wyłącznie do zatwierdzonych narzędzi, a w razie wątpliwości, pytaj, zanim wkleisz.
  • Upewnij się, że zatwierdzone narzędzia są naprawdę dobre, bo jeśli sankcjonowane narzędzie jest gorsze od osobistego, ludzie je omijają, i właśnie tam zaczynają się wycieki.

O co zapytać dostawcę:

  • Czy nasze dane są wykorzystywane do trenowania lub ulepszania waszych modeli, czy jest to domyślnie wyłączone dla naszego planu, i czy jest to w naszej umowie?
  • Jak długo przechowujecie to, co wprowadzamy, i czy możemy zażądać usunięcia albo opcji krótkiej retencji?
  • Gdzie przetwarzane są nasze dane i czy dostępna jest opcja hostingu w UE albo rezydencji danych?
  • Czy oferujecie umowę powierzenia danych, która obejmuje konkretnie funkcję AI, i czy ją podpiszecie?
  • Czy posiadacie uznany certyfikat bezpieczeństwa, taki jak SOC 2 Type II albo ISO 27001, obejmujący ten produkt?

Dostawca, który odpowiada na wszystkie pięć pytań jasno, to dostawca, któremu możesz powiedzieć tak. Dostawca, który traktuje te pytania jako wrogie, mówi ci coś o sobie. Dogłębna wersja tych sprawdzeń, dla osoby odpowiedzialnej za zatwierdzanie dostawców, znajduje się w przewodniku po due diligence dostawców AI. Ten przewodnik to wersja dla liderów: wystarczająca, żeby podjąć decyzję i ocenić, czy odpowiedzi, które dostajesz, mają właściwy kształt.

Źródła

  • OpenAI, "Enterprise privacy at OpenAI" (aktualizacja styczeń 2026) · https://openai.com/enterprise-privacy/ (brak trenowania na danych biznesowych domyślnie; własność danych wejściowych i wyjściowych; retencja API do 30 dni oraz opcja zerowej retencji danych)
  • Anthropic, "Updates to Consumer Terms and Privacy Policy" · https://www.anthropic.com/news/updates-to-our-consumer-terms (konsumenckie plany Free, Pro i Max domyślnie pozwalają na trenowanie z możliwością rezygnacji; warunki komercyjne i enterprise wyłączone)
  • Anthropic Privacy Center, "Is my data used for model training?" · https://privacy.claude.com/en/articles/7996868-is-my-data-used-for-model-training (produkty komercyjne i enterprise domyślnie niewykorzystywane do trenowania)
  • Google Workspace, "Generative AI in Google Workspace Privacy Hub" · https://knowledge.workspace.google.com/admin/generative-ai/generative-ai-in-google-workspace-privacy-hub (dane Workspace niewykorzystywane do trenowania modeli poza twoją domeną i nieprzeglądane przez ludzi)
  • Microsoft, "Microsoft and LinkedIn release the 2024 Work Trend Index" · https://news.microsoft.com/source/2024/05/08/microsoft-and-linkedin-release-the-2024-work-trend-index-on-the-state-of-ai-at-work/ (78% użytkowników AI przynosi własne narzędzia do pracy; 80% w małych i średnich firmach)
  • TechCrunch, "Samsung bans use of generative AI tools like ChatGPT after April internal data leak" · https://techcrunch.com/2023/05/02/samsung-bans-use-of-generative-ai-tools-like-chatgpt-after-april-internal-data-leak/ (inżynierowie wklejali kod źródłowy i treści ze spotkań do ChatGPT)
  • Bloomberg, "Samsung Bans ChatGPT, Google Bard, Other Generative AI Use by Staff After Leak" · https://www.bloomberg.com/news/articles/2023-05-02/samsung-bans-chatgpt-and-other-generative-ai-use-by-staff-after-leak (zakres ograniczenia)
  • GDPR, Article 28 (Processor) · https://gdpr-info.eu/art-28-gdpr/ (role administratora i podmiotu przetwarzającego; obowiązkowa pisemna umowa dla przetwarzania danych osobowych w imieniu administratora)
  • GDPR, Article 4 (Definitions of controller and processor) · https://gdpr-info.eu/art-4-gdpr/ (administrator pozostaje odpowiedzialny za dane osobowe, o których przetwarzaniu zdecydował)
Subscribe to unshadowed.

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox and stay up to date with

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

let's start with a conversation

Most first conversations start with not quite knowing what you have or where to begin. That's normal, and it's exactly where we're useful.

Tell us what prompted this. An upcoming audit, an incident, a client's security questionnaire, or just a sense that things have gotten messy.

We'll take it from there

Julian Machowski
Head of Technical Sales
+48 783 762 997
julian@unshadowit.com
Let's connect on LinkedIn
Message received. We'll be in touch soon.
Something failed. Try again or call us directly.